Witam serdecznie!

Pozwólcie Państwo, że chciałbym się odnieść w kilku zdaniach do podwyżki cen leków immunosupresyjnych. Od 14 lat żyję z przeszczepioną nerką, przedtem byłem 5 lat dializowany i wiem doskonale, jakim dobrodziejstwem dla osoby dializowanej jest przeszczep nerki, dlatego też, jako osoba reprezentująca Stowarzyszenie osób dializowanych i po przeszczepie nerki „NEPHROS” (www.nephros.jasnet.pl), mocno angażuję się w budowanie świadomości społeczeństwa w kwestii transplantologii.

Niestety takie niespodzianki jak ta z obecną podwyżką cen leków immunosupresyjnych nie napawają optymizmem. Znam bardzo dobrze środowisko ludzi po transplantacji narządu i wiem, że większość tych osób utrzymuje się z niskich rent chorobowych i każda podwyżka leków jest dla nich barierą nie bo przebicia, bo nie stać ich na wykupienie danych lekarstw. Ja również zaliczam się do tej grupy osób, takie działania przyczyniają się do pogorszenia stanu zdrowia, a niejednokrotnie nawet do ustania pracy przeszczepionego narządu. Sam już raz doznałem zamiany leku oryginalnego na inny lek zamienny i wypowiedzi typu, że pacjenci nie maja się czego obawiać, nie są do końca prawdziwe, ponieważ parametry wydolnościowe mojej nerki znacznie się pogorszyły. Również odbiło się to na układzie pokarmowym,  a co za tym idzie – całe moje samopoczucie uległo pogorszeniu. Nie trudno się domyślić jak taka sytuacja podziałała na komfort psychiczny życia. Nie powinno się zmieniać leku w sytuacji, gdy pacjent czuje się dobrze i przeszczepiony narząd pracuje dobrze. Takie zamiany leków wiążą się z hospitalizacją pacjenta, aby pod opieką lekarzy obserwować jak organizm reaguje i czy nie dochodzi do niepokojących objawów stanu zdrowia.

To wszystko wiąże się z dodatkowymi kosztami poniesionymi przez państwo. Dlatego względy ekonomiczne w takiej sytuacji są dla mnie mało zrozumiałe, bo gdy dojdzie do pogorszenia stanu zdrowia albo do ustania pracy przeszczepionego narządu, to wtedy o korzyściach ekonomicznych nie może być mowy. Dlatego bardzo proszę, aby osoby odpowiedzialne za podejmowanie takich decyzji zastanowiły się, czy takie działania nie wyrządzają więcej szkody i nie stawiają całego wysiłku transplantologii pod znakiem zapytania.            

Z poważaniem
Ryszard Witek

Nephros