Home Forums Poznajmy się Reportaż o przeszczepieniach rodzinnych w „Wiadomościach”

This topic contains 18 replies, has 3 voices, and was last updated by  Michal 5 years, 9 months ago.

Viewing 15 posts - 1 through 15 (of 19 total)
  • Author
    Posts
  • #4518

    Michal
    Participant

    Poniżej zamieszczam link do archiwum „Wiadomości” TVP. W tym wydaniu z 16 stycznia br. znalazł się krótki reportaż na temat przeszczepień rodzinnych (czas na nagraniu 19:45)

    Co o tym myślicie o materiale?

    Zastanawia mnie również Wasze zdanie na temat czy potencjalny dawca powinien czuć się zobligowany do oddania narządu?

    http://tvp.info/wiadomosci/wideo/16012011-1930/3676438

    #5789

    gregor
    Participant

    witam oglądałem te wiadomości powiem tak dializuje się 23 lata ale nigdy bym nie zdecydował się na przeszczep rodzinny lekarze nie do końca informują rodziny i potencjalnych dawców o zagrożeniach jakie idą za tym spotkałem na swojej drodze wiele takich przypadków gdzie były przeszczepy rodzinne i były problemy nie tyle co z dawcą co z biorcą po prostu organizm odrzucał przeszczep dlatego moim zdanie każdy podejmuje ryzyko na własna rękę nikt nie powinien czuć się zobligowany do tego ze powinien oddać narząd do przeszczepu(mówimy tu o żywym dawcy)co innego jeśli dawcą jest człowiek który zmarł wtedy jak najbardziej rodzina powinna się zgodzić na pobrani narządów i to by było na tle

    #5790

    dorotka
    Participant

    Znamy się z innego tematu ale musiałam tu napisać, bo całkowicie niezgadzam się z Tobą. Ja dawniej też tak myślałam ale teraz bliżej poznałam tą możliwość, bo sama przygotowywałam się do takiego przeszczepu. Byłam w lecie na spotkaniu z prof. dr hab. med W. Rowińskim na temat przeszczepów rodzinnych. Wiem jakie są zagrożenia ale i jakie korzyści. Jak zawsze ryzyko jest ale właśnie przykład Salety i to co on mówi: Czy było warto i czy drugi raz by się zdecydował odpowiada tak.

    Po drugie nie jest to napewno zmuszanie kogoś aby mi oddał nerkę, tylko dobrowolna decyzja tej osoby. Mama na początku jak zaczynałam dializy od razu się zdecydowała oddać mi nerkę (po badaniach wyszło, że nie może), bez zastanowienia. Ja miałam w pierwszej chwili obawy czy jej to nie zaszkodzi ale pomyślałam, że skoro ja mam żyć z przeszczepioną, nie swoją nerką to Mama tym bardziej se swoją jedną będzie żyć.Teraz z mężem przygotowywaliśmy się również i w tym czasie akurat miałam wezwanie.

    Statystyki też mówią same za siebie. Osobiście poznałam Panią której oddał brat nerkę i jest wszystko dobrze a najbardziej jest tu szczęśliwy brat tej Pani, że mógł pomóc.

    Wogóle przeżywalność pacjentów przeszczepionych od żywego dawcy jest większa,, również żyją dłużej.

    W innych krajach jest to powszechne i jakby były złe efekty to by napewno nie robili przeszczepów rodzinnych.

    #5791

    gregor
    Participant

    postanowiłem jeszcze raz się odezwać w tej sprawie masz prawo się ze mną nie zgadzać ale wiele w swoim życiu widziałem i słyszałem pewnego razu podchodzi do mnie starsza kobieta przedstawiła się i mówi że wie że się dializuje i opowiada mi że jej córka też jeżdzi na dializy i pyta co ma robić proponują jej przeszczep rodzinny rodzice się nie nadają i wzięli się za jej brata ja jej mówie ze decyzje powinna podjąć sama i jej brat jeszcze powiedziałem tej pani że jeśli lekarz tak naciska to powinna się go zapytać czy on by był taki skory oddać swoją nerkę komuś z rodziny i na tym rozmowa się zakończyła po kilku dniach spotykam tą panią z córką i zaczynamy rozmawiać i ta córka mówi że poszła do tego lekarza (ordynator dializy) i powiedziała ze rezygnuje z przeszczepu rodzinnego bo nie chce narażać brata ma rodzinę i tylko on utrzymuje nato pan ordynator wyzwał ją od ciemnogrodu zacofanych dziewczyna była w szoku to co usłyszała ledwo się powstrzymała żeby nie płakać jak się opanowała zadała mu pytanie panie doktorze czy jak by pana siostra potrzebowała nerki oddałby pan a on spuścił głowę i się nic nie odezwał a ona wstała i poszła na dializę po 3 miesiącach dostała nerkę od dawcy zmarłego i chodziła ta nerka 10 lat niedawno wróciła na dializy to by było na tyle

    #5792

    dorotka
    Participant

    To sprawa jest jasna. To nie była decyzja brata tylko naciski rodziny i lekarza. Lekarz miał bardzo złe podejście do tej pacjentki. Wiem, że nawet jak jest zgoda dawcy na oddanie to oprócz badań zgodności itp. są badania przez psychologa i jeśli ktoś ma wątpliwości, stwierdzi że nie jest przekonany, boi się to odstępuje się od przeszczepu. Nawet o powodzie nie jest informowany biorca tylko ogólnie że z przyczyn medycznych nie moze być przeszczepu rodzinnego. Nikt nikogo nie może zmuszać bo to tylko unieszczęśliwi parę osób, to musi być świadoma, dobrowolna decyzja i ważna jest tu informacja. Właśnie dzisiaj w Małopolsce zaczęła się akcja „Drugie życie” skierowana do młodzieży.

    #5793

    Michal
    Participant

    Zaraz powiem Wam jak to według mnie wygląda tylko najpierw link do wczorajszego wydania „Panoramy” i informacje na temat Ogólnopolskiego Dnia Transplantologii

    http://tvp.info/panorama/wideo/26012011-1800/3749662 (reportaż zaczyna się w 23:15 minucie nagrania)

    Wracając do tematu. Bardzo ciekawe jest to co piszecie. Niestety istnieje zagrożenie przynajmniej według mnie, że media staną się zbyt radykalne w poglądach i w pewnym momencie społeczeństwo zamiast traktować zgodę na przeszczep od żywej osoby jako wielki dar dawcy zaczną wywierać presję na potencjalnych dawców, że muszą(!) to zrobić. Wydaje mi się że należy pamiętać mówiąc o przeszczepieniach rodzinnych, że zgoda na przeszczep jest indywidualną decyzją i osoba która ją podejmuje nie powinna w żaden sposób czuć się do tego zmuszona.

    #5794

    gregor
    Participant

    sprostuje poprzednią moją wypowiedz żle to napisałem (że wzieli się za jej brata)o tuż jak jej brat się dowiedział że rodzice się nie nadają sam zaproponował że odda nerkę i nikt go nie naciskał to była jego decyzja nawet jego żona była za tym by pomógł siostrze i to ona zdecydowała ze nie weżnie nerki od brata jeszcze jedno DOROTKO czy możesz mi odpowiedzieć na jeszcze jedno pytanie co sądzisz o tym pytaniu jakie zadała temu lekarzowi czy oddał by nerkę komuś z rodziny a on nie odezwał się słowem jestem ciekawy twojego zdania na ten temat (a według mnie powinna to jego zachowanie zgłosić gdzieś wyżej ale to była jej decyzja )to tyle

    #5795

    dorotka
    Participant

    Nie wiem czy dobrze rozumiem Twoje pytanie i całą sytuację. Myślę, że jeżeli lekarz nie odpowiedział to mogło być wiele powodów. Może musiał się bardziej zastanowić, może miał siostrę ale jej nie lubił jednak dla żony swojej czy brata by oddał bez zastanowienia, może był chory na coś i wiedział od razu że nie może być dawcą a nie chciał o tym mówić. To tak bardzo mnie nie zszokowało o ile to co pisałeś wcześniej o ciemnogrodzie. To myślę, ze był jednostkowy przypadek lub nieliczny. Bardziej boję sie tego co napisał Michał, że media media mogą robić nagonkę aby rodzina oddawała narządy do przeszczepu swoim bliskim bo to ich obowiązek wręcz. Tak nie może być.

    #5796

    gregor
    Participant

    widzę że mogli byśmy pisać na ten temat wiele każdy z nas ma swoje przekonania a co do wypowiedzi Michała że media staną się radykalne w tej sprawie i zaczną wywierać wpływ na społeczeństwo to ma rację też tak uważam jeszcze jedna sprawa nie chce żeby ktoś pomyślał że jestem jakimś zatwardziałym przeciwnikiem przeszczepów rodzinnych ja jak zacząłem się dializować to też proponowali mi i mamie przeszczep rodzinny ale mama nie mogła oddać nerki to było 1986 r teraz po wielu latach dializ i 2 nieudanych przeszczepach i wielu zgromadzonych informacji podjąłem taką decyzje że nigdy bym nie wzją nerki od żywego dawcy(żeby nie narażać dawcy na jakieś problemy zdrowotnew życiu różnie bywa) jeszcze jedno lekarze powinni mówić wszelkie za i przeciw jakie czeka biorce jak i dawce z tym związane ale lekarze nie zabardzo o komplikacjach z tym związanych nie chcą mówić ////Dorotko co się dzieje coś z tobą czy z nerka przeczytałem na BÓL NERKI że czesto leżysz w szpitalu trzymam kciuki żeby wszystko było ok trzymai sie

    #5797

    dorotka
    Participant

    Witam.. Trochę poleżałam sobie, badania i znowu leki silne ale na razie opanowana sytuacja. Na jak długo…? Był odrzut, ból nie minął, wyniki dobre. Najważniejsze, że jestem dobrej myśli, chyba ta nerka daje mi taką energię i siłę. Będę o nią walczyć. Mam zaufanie do mojej Pani Doktor. Pozdrawiam ciepło.

    #5798

    dorotka
    Participant

    Witam.. Trochę poleżałam sobie, badania i znowu leki silne ale na razie opanowana sytuacja. Na jak długo…? Był odrzut, ból nie minął, wyniki dobre. Najważniejsze, że jestem dobrej myśli, chyba ta nerka daje mi taką energię i siłę. Będę o nią walczyć. Mam zaufanie do mojej Pani Doktor. Pozdrawiam ciepło.

    #5799

    gregor
    Participant

    witam Dorotko jak się czujesz czy wszystko jest wporządku czy dalej masz jakieś problemy wiedz że trzymam za ciebie kciuki i żeby wszystko się poukładało trzymaj się pozdrawiam pa

    #5800

    dorotka
    Participant

    Dziękuję za miłe i ciepłe słowa. Ja wzajemnie też chciałabym aby u Ciebie było wszystko dobrze i trzymam kciuki. Wiem jak na dializie czasem ciężko. Teraz mam przerwę od dializ, wielka ulga. Wyczekany, wywalczony mój przeszczep. Dzisiaj po kontrolnych badaniach wyniki w miarę są dobre to się cieszę i do kontroli za 3 tyg. Szczerze to mam też wsparcie w OSOD-zie. Oni tj Pani prezes mnie znalazła i zachęciła i trochę teraz działam. Warto.

    Szkoda, że w czasach mojego początku choroby nie było takiego stowarzyszenia. Dawniej nic na temat dializ nigdzie tylko pacjenci między sobą informacje przekazywali i różnie to było. Tu o ile jest możliwość to zawsze można się coś dowiedzieć czy na forum chociaż od niedawna działa czy bezpośrednio. Jeśli byś chciał kontakt do mnie , telefon to napisz na mail ogólny do OSOD i Ci podadzą. Chętnie porozmawiam.. Pozdrawiam

    #5801

    gregor
    Participant

    witaj Dorotko napisałem maila do OSOD i nie otrzymałem żadnej odpowiedzi w sprawie telefonu pozdrawiam trzymaj się i nie poddawaj się

    #5802

    dorotka
    Participant

    Dzięki za maila do OSODU. Jutro zapytam i na pewno się skontaktujemy. Mam do Ciebie również kilka pytań z tak długoletnim dializowaniem i tak długimi doświadczeniami. Wiadomo początki były trudne a warunki spartańskie w porównaniu do chwili obecnej.

    Trzymaj się..

Viewing 15 posts - 1 through 15 (of 19 total)

You must be logged in to reply to this topic.