Home Forums Problemy na stacjach dializ Prywatne stacje dializ

This topic contains 1 reply, has 2 voices, and was last updated by  Jantar 4 years, 11 months ago.

Viewing 2 posts - 1 through 2 (of 2 total)
  • Author
    Posts
  • #4620

    dorotka
    Participant

    ‚<b>’Witam,'</b>’

    Wszyscy wiedzą jaka jest obecnie sytuacja w służbie zdrowych, ludzie którzy nie mają siły przebicia nie mają racji bytu, zostają w dużej mierze zbywani. Ludzie, którzy nie walczą i nie upominają się o swoje w sumie są skazani na gorszą jakość życia. Firmy prywatne, które są właścicielami stacji dializ liczą wiadomo na zarobek. Ale czasem pacjent może się dogadać a że jest na szczęście konkurencja to stacje też muszą „walczyć” o pacjenta. „Walczyć” w cudzysłowie, bo mimo wszystko mało jest jeszcze miejsc gdzie pacjent może wybrać stację dializ.

    Wcześniej gdy nie było prywatnych stacji dializ tylko państwowe to często pacjenci razem z personelem walczyli o lepszy sprzęt, o nie zwalnianie pielęgniarek, znam przykład gdzie prywatna osoba zasponsorowała nawet „sztuczne nerki” bezinteresownie, domagali się pacjenci lepszych łóżek itp. Były to wspólne działania we wspólnym interesie. Korzystali na tym wszyscy.

    W prywatnych stacjach raczej nie ma już tego. Pacjenci walczą o swoje a stacje o swoje. Jest trochę sprzeczność interesów. Wiadomo NFZ płaci ile płaci za dializę ale aby pacjenci jakoś wstawili się w NFZ o wyższe stawki to nie ma tego. Nie dziwi taka sytuacja ponieważ pacjenci i również ja myślą sobie po co? Czy to polepszy jakość dializ czy pójdzie do kieszeni firmy. Po co się więc starać. Niech się firma martwi o swoje a my pacjenci muszą walczyć o swoje.

    Myślę, że należy wymuszać lepsze warunki i jakość dializ aby móc prawie normalnie żyć i w jak najlepszej formie. A firmy muszą starać się też o większe kwoty aby sprostać oczekiwaniom pacjentów. (Po przeszczepie też nie jest łatwiej, w tej chwili musimy się upominać o refundację leków. Nie na wszystkie jest zamiennik np Advagraf, zmiana na inny nie jest taka oczywista a kogo stać płacić co miesiąc ok. 1 000 zł?)

    Wracając do dializ to np w Anglii pacjenci mają zapewnioną opiekę psychologa, fizjoterapeuty, rehabilitanta i inną. U nas tylko pomarzyć.

    Na pocieszenie na koniec napiszę o wigilii krakowskich stacji dializ. Pacjenci sami organizowali (z pomocą OSOD) i na własny koszt już po raz trzeci spotkanie opłatkowe. W tym roku firmy prywatne stacji dializ z których byli pacjenci mile wszystkich zaskoczyły i pokryły koszty wszystkim pacjentom, ich rodzinom i zaproszonym gościom. W imieniu swoim i wszystkich pacjentów dziękujemy firmie Diaverum i Fresenius.

    Pozdrawim

    #6208

    Jantar
    Participant

    Witam. Zgadzam się z Tobą Dorotko.

    Stacje dializ nastawione są na zarobek czym więcej pacjentów tym lepiej.

    Nefrolodzy nie chcą kierować pacjentów na badania i zgłaszać do przeszczepu wyprzedzającego dializy bo to dla nich za żmudna praca i dodatkowo za to NFZ im nie chce płacić a za swoją pensję tego robić nie chcą choć mają taki obowiązek. Wolą czekać aż pacjent dojrzeje i kierować go po przez szpital do stacji dializ, bo wypisanie skierowania do szpitala zajmuje parę minut i sprawa załatwiona.

    NFZ chce jak najwięcej zaoszczędzić i nie ma zamiaru wydawać dodatkowych pieniędzy na ten cel.

    Ministerstwo zdrowia udaje że wszystko jest w jak najlepszym porządku i nie chce widzieć tego problemu.

    A na tym wszystkim tylko cierpi pacjent a najwięcej taki który nie ma układów i zasobnej kieszeni a takich jest mnóstwo.

    Jak by FNZ dogadał się z nefrologami że z zaoszczędzonych pieniędzy na dializach w wyniku przeszczepu płacił by im dodatkowe pieniądze za przeprowadzenie pacjenta przez badania i zgłoszenie do przeszczepu to może by mniej chorych trafiało na dializy.

    Ale to by było mało korzystne dla właścicieli stacji dializ bo pacjent zamiast trafić do nich cieszył by się normalnym życiem po przeszczepie.

    Wiele się o tym naczytałem. Ten problem był nie raz poruszany przez media . I abyśmy my pacjenci mogli coś z tym zdziałać to chyba musielibyśmy założyć niezawodowy związek osób dializowanych, protestować i strajkować. Ale abyśmy jakoś tam w miarę normalnie żyli to nie możemy pozwolić sobie na opuszczanie dializ.

    Po przeczytaniu wielu artykułów taki obraz utknął mi w głowie.

    Pozdrawiam

Viewing 2 posts - 1 through 2 (of 2 total)

You must be logged in to reply to this topic.