Home Forums Dializa i Ty może ktoś miał podobne dolegliwości?

This topic contains 5 replies, has 5 voices, and was last updated by  dorotka 5 years ago.

Viewing 6 posts - 1 through 6 (of 6 total)
  • Author
    Posts
  • #4595

    biedronka
    Participant

    witam:)Jestem dializowana od ok 2 miesiecy i od tej pory odczówam okropne bóle w palcach,rekach,łokciach,kolanach,a właściwie prawie całego ciała tzn mam problemy z ruchem-szczególnie po wstaniu z łóżka lub gdy zbyt długo jestem w jednej pozycji.Nie wiem skad ten ból-miałam robione badania na stawy i pod katem reumatyzmu,ale wszytko ok.Lekarze nie wiedzą a ja mam 25lat i problemy z poruszaniem;(Ostatnio pacjent na dializach podpowiedział mi,że to może od krążenia albo od heparyny a pamietam,że przy zakładaniu cewnika w szyję dostałam jej bardzo dużo.Teraz na ostatniej dializie zmniejszono mi ją,ale te bóla nadal jest.Proszę o pomoc jeśli ktoś miał podobne lub nawet te same dolegliwości.

    #5982

    Syla
    Participant

    Witam!

    Zapytaj lekarzy jak przedstawiają się Twoje wyniki – elektrolity czy parathormon, może konieczne jest podawanie leków które utrzymają poziom elektrolitów w normie. Być może wypłukują się za mocno na dializie

    #5983

    Jantar
    Participant

    Witam Biedronko. Napisz czy twój temat jest nadal aktualny i czy dalej odczuwasz te bóle. Jeżeli lekarze w Twojej stacji nie są w stanie Tobie pomóc to postaram się porozmawiać z naszą ordynator może ona udzieli pewnych wskazówek.

    Ja w czasie dializ dostawałem skurczy w stopach i palcach ale powodem tego było nadmierne odwodnienie w czasie dializy t.z obniżenie wagi poniżej ustalonej suchej.

    Od pewnego czasu dostawałem dość bolesnych skurczy mięśni nóg powyżej i poniżej kolan do tego stopnia że ścięgna naciągały się do granic wytrzymałości. Nasza ordynator natychmiast zareagowała na moje uwagi. Przejrzała wszystkie wyniki i okazało się że miałem zbyt wysoki poziom wapnia. Natychmiast skorygowała nową dawkę i skurcze ustąpiły. Nie mniej jednak za każdym razem pyta się czy jeszcze one występują.

    Jak się orientuję powodem tych bóli maże też być nadmierny poziom fosforanów które trudno się wypłukują z organizmu dlatego też przy posiłkach należy brać węglan wapnia który je wiąże i nadmiar wydalany jest wraz z kałem. Ale mogę być w błędzie. Natomiast czytałem że nadmiar fosforanów doprowadza do powolnych zmian w układzie kostnym i nie są od razu odczuwalne ale po pewnym czasie co może się objawiać miedzy innymi bólami.

    Pozdrawiam

    #5984

    Tommy
    Participant

    tak jak napisał jantar, może to być kwestia wapna

    nie wiem jak u ciebie ze sportem,ale mi np bardzo doskwierają te 4 godziny leżenia w bezruchu, teraz się juz ciut przyzwyczaiłem, jednak muszę sobie rekompensować to- dlatego basen,spacery itp

    #5985

    Jantar
    Participant

    Witam Tommy. U mnie ze sportem na bakier ale jestem dość aktywny w domu. A ze sportu to raczej wyprawy na miasto piechotką zamiast tramwajem tak że po jednej wyprawie mam czasami i 12 km w nogach. Od wiosny do jesieni ogródek a zimą łopata i śnieg oczywiście jak spadnie. A te cztery godziny na fotelu spędzam z laptopem. Dwa filmy i po dializie a jak czasu starczy to wpadnę czasami na jakąś stronę chyba że sen mnie zmorzy. Na początku nie mogłem zasnąć ale teraz coraz częściej łapę oczko. Przyzwyczaiłem się też do siadania. Jedną igiełkę mam ładowaną tak gdzie łokieć się zgina tak więc muszę rękę trzymać sztywno ale w tej chwili mam już to opanowane.

    Pozdrawiam

    #5986

    dorotka
    Participant

    Mnie po 20 latach dializ „kości wysiadły” całkowicie. Znam parę osób, którym stało się podobnie.

    Zawsze byłam aktywna i tak jak Jantar pisze -aktywna w domu. Dodatkowo wyjeżdżałam, po górach chodziłam dużo, na rowerze, praca a ostatnio własna firma- ale to za mało. Zachęcam do systematycznego ćwiczenia. Dużo dają takie ćwiczenia, wiem to dopiero teraz. Przez trzy miesiące na wiosnę tego roku wogóle nie chodziłam. Ból nie do opisania i do zniesienia. Nie pomagały przeciwbólowe w dawkach końskich.

    Miałam 5 razy samozłamanie kości śródstopia w ostatnich czterech latach, zaczął mnie boleć też trochę kręgosłup, czasem kości. Nawet chodziłam na rehabilitację tzn mrożenie, naciąganie tensowe i jakoś było, przechodziło. Rok temu miałam przeszczep a w lutym kręgosłup się zbuntował- ból, ból i nie wstałam z łózka. Pomogła operacja i nowe dyski. Rehabilitacja w specjalnym ośrodku i teraz jest dobrze, znowu „biegam”. Nauczyłam się jak żyć aby było dobrze, aby oszczędzać kości, kręgosłup. Ćwiczę po kilka godzin w tygodniu i z przyjemnością. Nie trzeba jakichś specjalnych urządzeń (można bez nich wogóle), mam rowerek, piłkę, taśmę fitness, fotel fitness na mięśnie brzucha i grzbietu. Ćwiczeń nauczył mnie fizjoterapeuta i wskazał które można aby sobie nie zaszkodzić. Bardzo fajne ćwiczenia.

    Naprawdę zachęcam wszystkich obojętne jak długo się ktoś dializuje i w jakim jest wieku. Ćwiczenia i aktywność pomaga w każdej chorobie a u dializowanych szczególnie gdyż jest zaburzona gospodarka wapniowo-fosforowa. Wcześniej konsultacja koniecznie ze specjalistą.

    Ciekawostka – aby było jeszcze lepiej u mnie z przyswajaniem wapnia i aby poziom PTH był prawidłowy miałam przeszczepione przytarczyce miesiąc temu w Warszawie. Robię wszystko aby już nigdy mnie nie dopadł taki okropny ból – lepiej zapobiegać. Wcześniej już też o tym pisałam.

Viewing 6 posts - 1 through 6 (of 6 total)

You must be logged in to reply to this topic.