Home Forums Przeszczep Ból nerki

This topic contains 6 replies, has 4 voices, and was last updated by  dorotka 5 years, 10 months ago.

Viewing 7 posts - 1 through 7 (of 7 total)
  • Author
    Posts
  • #4517

    dorotka
    Participant

    Jestem po przeszczepie 2 i pół miesiąca. Nadal boli mnie okolica przeszczepu. Najpierw myślałam, że to nerka przeszczepiona ale chirurg, który robił mi przeszczep mówi, że to nie nerka. Nerka nie ma zakończeń nerwowych czy coś podobnego i nie boli. Faktycznie ja bardziej czuję, że to skóra w tym miejscu jest bardzo wrażliwa przy dotyku, że aż boli a do tego jakby jakiś zrost mnie bolał w środku ale nie nerka. Przypomniałam sobie wtedy wielki plakat OSODu (który bardzo mi się podoba) NERKI NIE BOLĄ. Tak pomyślałam z ciekawości czy rzeczywiście nerki nigdy nie bolą bo nie mają tych zakończeń nerwów, czy wogóle są sytuacje, że nerki bolą?

    #5777

    Syla
    Participant

    Witam Dorotko!

    Okolica przeszczepionej nerki zawsze będzie dla Ciebie najbardziej intymnym miejscem i najbardziej wrażliwym:) Musisz przywyknąć do takiej sytuacji i nie myśleć o bólu bo on ma tylko podłoże psychiczne.

    Pozdrowionka i duuużo zdrówka:)

    #5778

    Michal
    Participant

    Witaj Syla,

    Cieszę się że wróciłaś. Mam nadzieje że będziesz do nas zaglądać częściej 🙂

    #5779

    Syla
    Participant

    Witam również!

    Jak tylko znajdę chwilkę na pewno. 🙂

    #5780

    dorotka
    Participant

    Fajnie że zainteresowałaś się moim problemem. Zgadzam się, że okolica przeszczepionej nerki jest dla mnie teraz szczególna i pod specjalną ochroną. Nawet w nocy jak mi się coś śni to pamiętam we śnie aby w pierwszej kolejności chronić moją nerkę. Jest cenniejsza od złota dla mnie.

    Ból nie minął choć mija 3 i pół miesiąca. Nadal ostry i jakby coś ciągneło w środku.. Oby był zrost tylko. Wogóle to moja nerka w tej chwili zagrożona ale wierzą, że będzie dobrze. Po biopsji będę wiedzieć.

    Czy słyszałaś, żeby ktoś po przeszczepie zmienił smaki. Mi np nie smakuje teraz kawa. A w nocy jak mam sny to zdarza mi się krzyczeć przeważnie RATUNKU lub coś mówić. Wcześniej wogóle mi się to nie zdarzało.

    Pozdrawiam

    #5781

    marekzbiec
    Participant

    Witam, przeszczep nerki miałem 07 stycznia 2011roku w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym we Wrocławiu. Dziś mija trzeci tydzien od przeszczepu a ja już od 4 dni jestem w domu.W okolicy nowej nerki czuję lekki ból ale tylko wówczas jak za długo stoję albo chodzę i jestem przekonany, że to nie boli nerka tylko jeszcze w miarę świeże rany.Co do przeszczepu to jestem zachwycony podejściem lekarzy i pielęgniarek z oddziału nefrologii w WSS we Wrocławiu, są to wspaniali ludzie i fachowcy i jeżeli ktoś trafi na przeszczep do tego szpitala to będzie wszystko OK.

    #5782

    dorotka
    Participant

    Ja nie narzekam również na opiekę zarówno w Lublinie jak i w Krakowie. Ale organizmy są różne. Mój walczy z ciałem obcym. Ale ja lubię to ciało obce. Niestety nadal jestem w szpitalu z niewielkimi przerwami. Ale podobno mój przypadek jest jedyny w Europie prawdopodobnie. Zazdroszczę Ci ale dobrą zazdrością, cieszę się z Toba i życzę wszystkiego dobrego. Dbaj o siebie i nerkę. Ja jestem jak ratel i co będzie „damy radę” jak to się mówi. Mam plany na 106 lat życia i nie ma wyjścia trzeba walczyć. Pozdrawiam.

Viewing 7 posts - 1 through 7 (of 7 total)

You must be logged in to reply to this topic.