Home Forums Informacje praktyczne Aktywność fizyczna

This topic contains 11 replies, has 7 voices, and was last updated by  wladeczek 4 years, 2 months ago.

Viewing 12 posts - 1 through 12 (of 12 total)
  • Author
    Posts
  • #4711

    Michal
    Participant

    Witam, W linku poniżej znajdziecie informację na temat zawodów dla osób po transplantacji lub dializowanych. Może ktoś będzie chciał wziąć udział. A jak jest ogóle z Waszą aktywnością ogranicza się jedynie do zmiany kanałów w TV czy jednak praktykujecie spacery, biegi lub narciarstwo?

    Zachęcam do podzielenia się swoimi doświadczeniami może zainspirują one innych.

    http://www.sportpotransplantacji.org.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=61%3Avii-ogolnopolskie-igrzyska-dla-osob-po-transplantacji-i-dializowanych-w-lekkiej-atletyce-tenisietenisie-stowym-i-pywaniu-&catid=3%3Anews&lang=pl

    #6394

    Jantar
    Participant

    Witam Michal. U mnie aktywność jest taka. Do miasta i z powrotem piechotką lub rowerkiem i to dość często po kilkanaście kilometerków +/- 6 do 12 a czasami nieco więcej za jednym podejściem . Ponadto praca w domu i przydomowym ogródku a dużo jest tej roboty raz lekkiej a raz cięższej.

    Pozdrawiam

    #6395

    Michal
    Participant

    Jantar to jesteś lepszy niż ja. Nie dializuję się a ruchu mam co kot napłakał. Niedawno musiałem jednak zacząć się ruszać ponieważ pomimo stosunkowo młodego wieku plecy zaczęły odmawiać współpracy.

    Rozmawiając jednak z pacjentami wiem, że niektórzy naprawdę dbają o siebie np. grając w tenisa albo tak jak ty wychodząc na regularne spacery. Trzymaj tak dalej,a ja spróbuję brać z Ciebie przykład 🙂

    Może ktoś jeszcze uprawia jakiś sport lub mógłby polecić formę aktywności?

    #6396

    dorotka
    Participant

    Jakiś czas temu (kilka lat) dużo wychodziłam w góry Tatry ale nie te najwyższe, na codzień to bardzo dużo w Gorce chodziłam gdzie mieszkałam (Turbacz, Stare Wierchy).Rower, narty też były.

    (Dializowałam się 20 lat a od roku i 8 miesięcy jestem po przeszczepie nerki). Aktywna raczej byłam ciągle ale nie było to systematyczne. Teraz po przygodach z kręgosłupem gdy powróciłam do dobrej sprawności po rehabilitacjach tym bardziej staram się regularnie ćwiczyć sprawność, siłę mięśni i ich wytrzymałość. Przekonałam się, że to jedyne i najlepsze lekarstwo. Obecnie oprócz fitness rehabilitacyjnego i gimnastyki jeżdżę codziennie na rowerku stacjonarnym. Po roku od operacji kręgosłupa (11 maja) implanty bardzo dobrze się wrosły w kręgosłup a lekarz był zdziwiony, że tak dobrze jestem zrehabilitowana. Teraz bardziej postawę utrzymują mięśnie niż kręgosłup co go odciąża. Ogólnie dobra forma fizyczna poprawia też samopoczucie.

    Michał dla Ciebie przy Twojej pracy też są fajne i proste ćwiczenia, które naprawdę pomagają.

    #6397

    wladeczek
    Participant

    Po pierwszym szoku związanym z dializami podjąłem pracę w ochronie,niebawem minie 2 lata.Aktywnie starałem się żyć zawsze,rowerek,długie spacery i las,las i jeszcze raz las a w urlopie łażenie po Karkonoszach i zwiedzanie uroczych dolnośląskich miasteczek.Wreszcie mam czas.Zimą rowerek stacjonarny i minimum 2 razy w tygodniu kryty basen z atrakcjami Aqwa parku,zresztą kąpiel i pływanie jest fajne cały rok.Pozdrawiam wszystkich i życzę zdrówka i ruchu.

    #6398

    Michal
    Participant

    Brawo Władeczek, widzę że możesz być przykładem dla innych. Macie może zdjęcia z waszych wypraw, ciekawe miejsca, widoki itp?

    Poniżej zamieściłem link do dwóch zdjęć z Bydgoszczy i szczerze zachęcam do zwiedzenia tego miasta. Ponieważ jestem z południowo – wschodniej części naszego kraju dlatego architektura zabytków Bydgoszczy była mi wcześniej nie znana i wywarła na mnie duże wrażenie.

    http://dl.dropbox.com/u/81067650/IMG_1072.JPG

    http://dl.dropbox.com/u/81067650/IMG_1126.JPG

    #6399

    Jantar
    Participant

    Nie dodałem jeszcze że oprócz spacerków, rowerka i prac w ogródku na spacerki wyciąga mnie mój piesek i zawsze ma jakiś tam psi powód.Do tego jeszcze wizyty sobotnio niedzielne wnusi która ma 8 miesięcy i nie daje spokoju ( noszenie, bujanie na huśtawce, wożenie w wózku ) jak tego nie ma to potrafi się zbuntować i płacze a jak ma to w nagrodę obdarza uśmiechem. Nie wspomnę już o wyprawach na zakupy z małżonką po przysłowiowe dwie rzeczy a powrót z pełna torbą. Ogólnie biorąc to od tego wszystkiego odpoczywam na dializach.

    #6400

    Tommy
    Participant

    Tak sie składa ze byłem na tych zawodach 🙂

    rywalizacja wsrod dializowanych była na wysokim poziomie !!

    byłem jedyną osobą dializowaną, jeśli dobrze pamiętam :):):):)

    impreza całkiem przyzwoicie zorganizowana, w ładnym zdrojowym mieście.

    aktualnie przygotowuje sie do zgrupowania w zakopanym które jest przygotowaniem do igrzysk w 2014 , w których mam zamiar brać udział.

    moim zdaniem osobą dializowanym brakuje werwy, niestety 🙁

    #6401

    Romek
    Participant

    niestey nie wszyscy maja takie szczeście jak Wy i mogą chcodzić, znam wiele osób co po djalizie nie jest w stanie sama zejsć z łóżka. A przejście 100matrów to dla nich kłopot. Tak naprawdę wiekszość osob dializowanych wogóle sie nie wypowiada i jest załamana swoim życiem, gdzie nie ma szans na przeszczep, a stan zdrowia ich sie tylko pogarsza.

    #6402

    Michal
    Participant

    Romek, masz racje wiele jest takich osób. Aktywność na szczęście może przejawiać się na wiele sposobów. Niekoniecznie każdy musi jeździć na rowerze 10 km dziennie. Wielu pacjentów maluje lub panie często wyszywają. Może się to wydawać mało spektakularne ale jednak pozwala uciec od codziennych myśli, o których wspomniałeś, a po drugie daje satysfakcję z własnej pracy.

    #6403

    Syla
    Participant

    Tak jak napisał Michał – aktywność może być przejawiana w różny sposób. Większość chorych hemodializowanych zazwyczaj po zabiegu odpoczywa, natomiast wieczorem lub następnego dnia po prostu „korzystają z chwili”. Bardzo często jest to jazda na rowerze, basen, nordic walking czy chociażby robótki ręczne w domu czy pisanie wierszy. Każda, przejawiana w różny sposób aktywność fizyczna zmusza do działania i mobilizuje do dalszej działalności. Carpe diem quam minimum credula postero !!!

    #6404

    wladeczek
    Participant

    Rozumiem że każdy chory czy sprawny inaczej musi się borykać z różnymi słabościami i ograniczeniami wynikającymi z chorobą,ale to powinno motywować do wyrwania się z tego marazmu.Trzeba wyrwać się z ogólnego niechciejstwa i wykonać jeden potem drugi,trzeci i następne kroczki ku lepszemu życiu a w pewnym momencie zauważysz że brakuje Ci czasu.Bo życie wciąga tylko trzeba zrobić ten pierwszy najtrudniejszy krok,że można i warto udowadniają to sportowcy paraolimpiady.Pozdrawiam i życzę motywacji.

Viewing 12 posts - 1 through 12 (of 12 total)

You must be logged in to reply to this topic.