Home Forums Poznajmy się Pożegnanie Re:Pożegnanie

#5644

dorotka
Participant

Wczoraj pożegnałam bliską koleżankę z dializ – Basię. Młoda osoba bo tylko 33 lata. Wspominam o niej bo była dobrym człowiekiem. Zawsze pomagała innym jeśli ktoś prosił o ile zdrowie jej pozwalało. Było zawsze chętna jeśli tylko mogła coś dla kogoś zrobić i z tego autentycznie się cieszyła. Mieliśmy fajną zmianę osób które jeździły na dializy, bardzo zżytą. Na początku były to dwie, trzy osoby które wciągnęły pozostałe. Jedną z tych osób była Basia. Zawsze przynosiła cukierki dla wszystkich mimo że sama miała cukrzycę i musiała ograniczać słodkie. Miała piękny ogród pełen kwiatów, który prowadziła z mamą. Wiele osób prosiło ją o rozsadki i nie odmówiła. Angażowała się w sprawy pacjentów i także była członkiem OSOD.

Tydzień przed jej śmiercią spotkałam się z Basią z czego się cieszyła bardzo. Ja od kilku miesięcy byłam w nie najlepszej kondycji, Basia również i dlatego nie miałyśmy możliwości się widzieć. Ja powoli się zbieram a Basia już nie cierpi… Jeszcze jedna koleżanka a raczej przyjaciółka z dializ była bardzo blisko w ostatnim czasie z Basią. Mogła chociaż trochę ją pocieszyć co było ważne dla Basi jak mi wspomniała. Wiedziała i czuła że nie wyjdzie z tego ale miała plany na przyszłość, nie załamała się tym. Mama opowiadała jej zawsze jak ją odwiedzała w szpitalu jak wygląda ogród, jakie kwiaty zakwitły, co słychać u króliczka, u jej psa. Chciała ładnie wyglądać.

Będziemy pamiętać o Ciebie Basiu tym bardziej, że walentynki, drobne upominki na różne okazje i bez okazji, którymi nas zawsze zaskakiwałaś będą o Ciebie przypominać. Będzie Ci tam dobrze a i tak wszyscy się tam spotkamy.

Ps. Tak się składa, że tylko ja tutaj napisałam o swoich przeżyciach. Może ktoś też stracił bliską osobę niekoniecznie z dializ i chciałby się podzielić swoim smutkiem niech napisze.